Artykuł 44 – rak na prawie autorskim?

Andrzej Sapkowski to autor znany nie tylko z tego, co pisze. Śmiało można nawet zaryzykować stwierdzenie, że ostatnie tytuły spod jego pióra nie odbiły się tak szerokim echem, jak publiczne wypowiedzi na temat serii gier Wiedźmin, firmy CD Projekt RED oraz społeczności graczy. W ostatnim czasie pisarzowi znowu udało się wzburzyć Internety. Tym razem poszło … Czytaj dalej Artykuł 44 – rak na prawie autorskim?

To żyje, to żyje!, czyli jak poskładać bohatera do kupy?

Nawet świetna, pełna oryginalnych zwrotów akcji fabuła może być ciężka do przebrnięcia, jeśli kręci się wokół bohatera wyciętego z kawałka tektury. Z drugiej strony ciekawy wyrazisty charakter może być lokomotywą, która pociągnie oklepaną historię i sprawi, że czytelnik nie będzie mógł się oderwać od lektury. Problem w tym w tym, że bohatera trzeba nie tylko … Czytaj dalej To żyje, to żyje!, czyli jak poskładać bohatera do kupy?

Duch lasu – część III

Przez resztę dnia już nie rozmawialiśmy. Druid zabrał wiadro i udał się przez łąkę w stronę płynącego niedaleko chaty strumienia. Ja zostałem na ławce i rysując znalezionym kijkiem kółka w piasku pod nogami, wspominałem historię, którą mi opowiedział. Różniła się znacznie od wersji, którą już wcześniej poznałem. Sporo odmiennych szczegółów, ale główni bohaterowie i bieg … Czytaj dalej Duch lasu – część III

„Arka nie istnieje i nigdy nie przybędzie” – o filmach Szulkina

Wielcy odchodzą. W ostatnich latach świat kultury ubożeje o kolejne nazwiska - pod koniec lipca Internet lotem błyskawicy obiegła informacja o śmierci Kory, dzień później zmarł Tomasz Stańko. Niedługo potem, 3 sierpnia, odszedł ktoś jeszcze - człowiek znany w dużo węższym gronie, nie wymieniany jednym tchem wśród najwybitniejszych twórców w swej dziedzinie. Wśród moich znajomych … Czytaj dalej „Arka nie istnieje i nigdy nie przybędzie” – o filmach Szulkina

Wydamy to panu ekspresowo, czyli jak kłamią „wanity”

Czy na pisaniu da się zarobić? W środowisku piszących panuje dość jednogłośna opinia na ten temat: jeśli marzysz o utrzymaniu się wyłącznie z pisania książek, to prawdopodobnie będziesz głodował. Sam nie do końca zgadzam się z tą opinią. Moim zdaniem w dzisiejszych czasach na pisaniu można całkiem nieźle zarobić. Jak? Wystarczy wyciągnąć hajs nie od … Czytaj dalej Wydamy to panu ekspresowo, czyli jak kłamią „wanity”

„Zieeewdzictwo. Hereditary”, czyli jak nie opowiadać historii

Hereditary jeszcze przed premierą zostało okrzyknięte arcydziełem współczesnego horroru. I jak to często bywa w przypadku arcydzieł, opinie krytyków kompletnie minęły się z gustem szeregowych widzów, takich jaki niżej podpisany. Ale ponieważ staram się nie być marudą, w każdym doświadczeniu doszukuję się jakichś korzyści. Nawet jeśli tym doświadczeniem jest seans Hereditary. Film obejrzałem równo dwa … Czytaj dalej „Zieeewdzictwo. Hereditary”, czyli jak nie opowiadać historii

Zmora autora, czyli jak sobie (nie) radzić, kiedy się chce, a nie można?

Znowu to samo. Znowu usiadłeś do komputera, żeby pisać i nic z tego nie wyszło. Znowu kończysz z pustą kartą, bo nawet jeśli udało Ci się wydusić z siebie jakieś zdania, to zaraz potem stwierdziłeś, że są do kitu, więc je wykasowałeś. Znowu kładziesz się do łóżka, zastanawiając się, czy może jednak nie rzucić tego … Czytaj dalej Zmora autora, czyli jak sobie (nie) radzić, kiedy się chce, a nie można?

Drugi – część V

Zaraz się porzygam, pomyślał Acher. Spodziewał się mdłości od początku i nie martwiłby się nimi, gdyby tylko nie leżał na brzuchu z rękami skutymi za plecami i policzkiem przyciśniętym do podłogi. Nie miał siły podnieść się i zmienić pozycji, rzyganie w tym momencie było wyjątkowo słabą opcją.